*RANO*
Wstałam po 6. Poszłam do garderoby i jak zawsze nie wiedziałam w co się ubrać. Po 15 minutach zdecydowałam się na to :
Poszłam do łazienki, ubrałam się, pomalowałam i uczesałam. Po 30 minutach wyszłam z łazienki i poszłam zjeść śniadanie. Jak zjadłam była już 7:15.Do szkoły było kawałek drogi więc ubrałam buty i kurtke i wyszłam z domu do szkoły.
Poszłam do łazienki, ubrałam się, pomalowałam i uczesałam. Po 30 minutach wyszłam z łazienki i poszłam zjeść śniadanie. Jak zjadłam była już 7:15.Do szkoły było kawałek drogi więc ubrałam buty i kurtke i wyszłam z domu do szkoły.
*W SZKOLE*
Weszłam do szkoły i poszłam pod klase.
*DRYŃ DRYŃ*
Weszliśmy do klasy. Po 10 minutach weszła do klasy pani dyrektor.
D: Dzień dobry. Chciałabym wam przedstawić Vanesse - wskazała na śliczną dziewczyne, która stała obok niej.
V: Hej.
D: Czy ktoś by mógł Vanesse oprowadzić?
J: Ja moge.
D: Ooo... Acacia jak miło. Vanessa usiądź z Luke'm
V: Dobrze.
Pierwsza lekcja minęła bardzo szybko. Byłam troche zła na to, że Vanessa siedziałam z moim chłopakiem.
*PO LEKCJI*
L: Co tam mała?
J: A spk;3
V: ...
J: A no tak. Jestem Acacia, a to MÓJ chłopak Luke.
V: Vanessa. Co teraz mamy?
J: Francuski.
L: Acacia idziemy gdzieś wieczorem?
J: Jasne.
L: Kino i spacer?
J: Hym... Ok:*
Gadaliśmy jeszcze chwile i poszliśmy na lekcje.
W szkole nie było mojej najlepszej przyjaciółki Julki. Wyjechała do taty do Californii.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz